czwartek, 3 lutego 2011

Gdzie jest Mlekomat?!

Wiadomość z ostatniej chwili: z łódzkiej Manufaktury zniknął Mlekomat! Ale nie martwcie się, ponieważ z dobrze poinformowanych źródeł wiem, że za chwilę pojawi się nowy, wiekszy. Zainteresowanie zdrowym, naturalnym mlekiem jest bardzo duże, a producent chce sprostać oczekiwaniom klientów.
Miejmy nadzieję, że szybko uda się podmienić maszyny.

środa, 2 lutego 2011

Kurczak z nogami w pomidorach

Wczoraj zrobiłam na obiad moją ulubioną wersję udek kurczaka. Przepis został przeszczepiony do menu naszej rodziny przez P. Jest to jego firmowe danie.

Dla 2 osób potrzebujemy:
2 podudzia z kurczaka
puszka pomidorów, a latem 6 świeżych (obranych ze skóry i pokrojonych w kostkę)
1/2 lub 1 cała szklanka białego wina (w zależności od upodobania)
2 posiekane ząbki czosnku
majeranek
tyminek
ostra papryka w proszku
sól, pieprz
1 łyżeczka cukru
oliwa

Udka obtaczamy we wszystkich przyprawach i smażymy w garnku na dużym ogniu. Kiedy się zrumienią, dodajemy czosnek, podsmażamy minutkę, zalewamy winem i dodajemy pomidory. Solimy i dodajemy łyżeczkę cukru. Dusimy przez 20 minut pod przykryciem na bardzo małym ogniu. Po tym czasie zdejmujemy pokrywkę, zwiększamy płomień i gotujemy kolejne 20-30 minut, aż sos pomidorowy zredukuje się i zgęstnieje.
Podajemy z ziemniakami lub, tak jak ja, z innymi warzywami.

Udka z czosnkiem przed dodaniem płynnych składników.

Kurczak w pomidorowej kąpieli.

Lunch dla P.


I mój obiad.

To danie jest bardzo proste, nie wymaga użycia trudno dostępnych składników, a efekt jest fantastyczny. Zawsze robię większą porcję, bo wszyscy proszą o dokładkę.

Happy birthday!

Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, P! ♥♥♥


wtorek, 1 lutego 2011

Domowy twaróg

Wczoraj pisałam o Mlekomatach, które zaczęły pojawiać się w różnych miastach Polski. Bardzo ciekawi mnie ten projekt i dlatego poczytałam o nim trochę w internecie. Dowiedziałam się, że mleko do maszyny w Hali Mirowskiej w Warszawie dostarczane jest z gospodarstwa na kurpiowszczyźnie, gdzie krowy hodowane są w ekologicznym obszarze Natura2000 (link tutaj). Z różnych notatek prasowych wynika, że mleko dostarczane jest do Mlekomatów codziennie, a maszyny cały czas utrzymują jego stałą, niską temperaturę i od czasu do czasu mieszają. Mlekomaty wyposażone są w antybakteryjny system samoczyszczący (link tutaj).
Co do jakości mleka, pozostaje wierzyć dostawcom. Ale na pewno nie jest ono takie samo, jak mleko z kartonika. Przede wszystkim jest niepasteryzowane, dzięki czemu kwaśnieje i można z niego zrobić pyszny twaróg lub pić dla zdrowia.

Aby sprawdzić, czy faktycznie mleko jest takie, jak obiecuje napis na Mlekomacie, w miniony weekend zrobiłyśmy z Mamą w jej kuchni biały ser. Fotorelacja poniżej.


Mleko kwaśnieje przez około 24-36 godzin w ciepłym pomieszczeniu. Czasem trzeba postawić je blisko grzejnika.


Skwaśniałe mleko, od którego oddzieliła się serwatka.


Kwaśne mleko wstawiamy do garnka z gorącą wodą, której tempertura wynosi 70*C i nie może jej przekroczyć. Podgrzewamy, aż mleko zrobi się ciepłe, co sprawdzamy palcem :)


Studzimy mleko.


Zawartość słoików ostrożnie przelewamy przez gazę lub tetrową pieluszkę.


Serek obcieka przez kilka godzin. Trzeba kontrolować, by nie wysechł za bardzo.



Gotowy twaróg. Z 3 litrów mleka uzyskałyśmy około 40 dkg białego sera.



Pyszne śniadanie!